Nie trzeba być znawcą historii, by rozpoznać tę postać – elokwentny wędrowiec, samotnik śpiewający do drzew i aniołów, filozof, który . . .
Nie trzeba być znawcą historii, by rozpoznać tę postać – elokwentny wędrowiec, samotnik śpiewający do drzew i aniołów, filozof, który mówił o świecie nie tylko słowami, ale i dźwiękiem. Hryhorij Skoworoda – ukraiński myśliciel, poeta, muzyk, nauczyciel – żył na granicy epok i światów. Zamiast wygłaszać swoje poglądy z katedry, przemierzał wsie i miasta w nieustannej wędrówce, wierząc, że najgłębsze prawdy lepiej wybrzmiewają w szczerej rozmowie, pieśni, niż w traktacie.
Skoworoda tworzył nie tylko idee, ale i melodie – pisał pieśni, kanony, duchowe koncerty, a swoje dzieła nazywał „symfoniami”, „sonatami”, „muzycznymi improwizacjami psalmowymi”. Dla niego filozofia była „najdoskonalszą muzyką”, a muzyka – sposobem na rozmowę z duszą. To właśnie w niej objawiała się jego wizja świata – pełna wewnętrznych napięć, kontrastów i poszukiwania harmonii między ciałem a duchem, ziemią a niebem, dobrem a złem.
Tę niezwykłą duchowo-muzyczną podróż podejmuje zespół Hilarious Disasters – ukraińsko-polska formacja, która z pasją improwizuje i eksperymentuje na pograniczu muzyki tradycyjnej, poezji i dźwiękowej abstrakcji. Ich podejście nie zna schematów: instrumentarium zmieniają się w zależności od koncepcji, a każda kompozycja żyje własnym życiem i za każdym razem brzmi inaczej.
W interpretacji Hilarious Disasters muzyka Skoworody nie będzie statycznym zabytkiem, ale żywym organizmem – pulsującym emocją, intuicją i współczesną wrażliwością. To spotkanie z myślą, która nie straciła aktualności. Z melodią, która nadal potrafi leczyć. Z samotnym wędrowcem, który idzie przez świat z pieśnią na ustach i sercem utkwionym w niebie.
Zaproszenie do tego doświadczenia to nie tylko koncert, ale i dialog – między epokami, kulturami i wrażliwościami. Publiczność staje się tu nie tyle odbiorcą, co współuczestnikiem spotkania, w którym utwory Skoworody splatają się z rytmem współczesności. To chwila zatrzymania, kiedy można usłyszeć w sobie echo dawnych pieśni, a jednocześnie odkryć ich nowe, nieoczekiwane brzmienia.
Muzyka Hilarious Disasters nie daje gotowych odpowiedzi – otwiera przestrzeń na pytania, refleksję i emocje. W świecie pełnym hałasu i pośpiechu przypomina, że warto na nowo nauczyć się słuchać: siebie, drugiego człowieka i melodii, które od wieków niosą w sobie prawdę o ludzkim sercu.
To spotkanie ma także wymiar symboliczny: wędrówka Skoworody, jego duchowe nieustanne poszukiwanie, odnajduje swoją kontynuację w improwizacji, w muzycznym eksperymencie, w odwadze mówienia głosem, który nie zawsze podąża za utartym szlakiem. Hilarious Disasters wydobywa z tej tradycji coś uniwersalnego – przekonanie, że człowiek potrzebuje harmonii, a harmonia nie rodzi się z ciszy i bezruchu, lecz z żywego dialogu przeciwieństw.
Dlatego koncert ten można traktować jak wędrówkę – nieprzewidywalną, pełną zakrętów i niespodzianek, a zarazem głęboko wewnętrzną. Każdy dźwięk, każdy akord jest zaproszeniem do podróży w głąb siebie, do poszukiwania tego, co w świecie trwałe i prawdziwe. A wraz z pieśniami Skoworody – do odkrycia, że najprostsza melodia potrafi rozświetlić najciemniejszą drogę.
Wykonawcy:
Kateryna Ziabliuk – fortepian, głos, elektronika
Alex Clov – saksofon tenorowy
Łukasz Jankowski – flet, saksofon altowy
Jakub Wosik – kontrabas
Piotr Szałajko – perkusja
Reinterpretacje dzieł kompozytora:
Hryhorij Skoworoda